2017-08-19 12:57
  • pl
  • en
Menu
2017-08-07

Sieci na klientów zarzucili w Internecie

Inowrocławskie firmy robią furorę w Internecie. Z powodzeniem sprzedają tam swoje produkty na cały świat. Zbudowały nie tylko wirtualną, ale całkiem realną pozycję i zgarniają nagrody dla najlepszych.

 

W rodzinnej kamienicy przy ul. Poznańskiej, w pobliżu Rynku, mieszczą się sklepy ButyRaj.pl i Skórzana.com. Pierwszym zarządza Jerzy Tomkiewicz, drugi należy do jego syna Pawła. Nie przypadkiem w nazwach obu firm występują końcówki domen internetowych. Panowie wiedzą, jak dobrze prowadzić biznes w sieci. Docenił ich prestiżowy „Puls Biznesu”, ogólnopolski dziennik poświęcony biznesowi, gospodarce i giełdzie. Organizowany przez gazetę ranking e-Gazele Biznesu wyróżnia najdynamiczniej rozwijające się małe
i średnie firmy e-commerce w kraju. W ostatnim zestawieniu pod lupą ekspertów znalazło się ponad 300 firm. Wyróżniono 46, w tym tylko 9 z województwa kujawsko-pomorskiego. Z inowrocławskich, oprócz ButyRaj.pl i Skórzana.com, nagrodzona została też marka Zegarki-diament.pl, która, jak wskazuje nazwa, zajmuje się handlem zegarkami. Jest zlokalizowana przy ul. Królowej Jadwigi. Torebki, paski, teczki Do właścicieli ButyRaj.pl i Skórzana. com e-Gazele Biznesu trafiły już drugi raz z rzędu. Paweł Tomkiewicz, otwierając w 2008 r., internetowy sklep z galanterią skórzaną, był po trzecim roku studiów zarządzania i marketingu. Nawiązał współpracę z krewnym, który jest importerem
i producentem produktów skórzanych. Dzięki temu mógł zaproponować bogatą kolekcję. To ważne w branży, z kilkoma sztukami torebek takie przedsięwzięcie z góry jest skazane na porażkę. Skórzana.com rozwijała się dynamicznie. Dzisiaj proponuje setki modeli ze skórzanej galanterii, wszystko podzielone na kategorie, rodzaje, kolory, marki. Są to: torebki, teczki, paski, portfele, saszetki. Produkty do Inowrocławia dostarcza kilkanaście podmiotów. Z towarem nigdy nie było kłopotu, dużo nerwów kosztowało ustawienie odpowiedniej logistyki. Na rynku nie było bogatej literatury, pozostało śledzenie stron internetowych, obserwacja
i analiza trendów w e-handlu. Paweł uczył się szybko. Sklep największą dynamikę osiągnął w trzech pierwszych tygodniach grudnia, generował wtedy aż 30 proc. rocznego obrotu. Buty bez przymiarki Rok później Tomkiewicz odpowiadał już za prowadzenie dwóch sklepów internetowych – swojego oraz ButyRaj.pl. Po tym, jak przetarł szlaki w Internecie i biznes szedł mu dobrze, razem z ojcem uznali, że warto zacząć sprzedawać w sieci też buty. Choć na początku internetowy sklep był tylko dodatkiem do stacjonarnych sklepów prowadzonych przez Jerzego Tomkiewicza. Branżę obuwniczą zna od podszewki, działa w niej od 1994 r. Miał kilka sklepów z butami, oprócz Inowrocławia także w Bydgoszczy, Żninie, Włocławku, Szubinie, Lipnie. Dobrze poznał funkcjonowanie sieci CCC, pierwszy jej punkt otworzył w mieście przy ul. Królowej Jadwigi. Kiedy kolegom z branży powiedział, że będzie sprzedawał buty w Internecie, ci z niedowierzaniem pukali się w czoło. „Klient obuwie musi

przymierzyć, przejść się w nim kilka metrów po sklepie i przekonać, że dobrze się w nim czuje. To się nie uda” - słyszał najczęściej. Ogromny skok nastąpił w 2012 r. Rynek obuwniczy w krótkim czasie przeszedł jedną z największych przemian w swojej historii. Sklepy i sieci obuwnicze opuszczały

centra miast i przenosiły się do powstających jak grzyby po deszczu galerii handlowych. Rozwój i popularność zakupów w Internecie sprawiły, że nastąpił dynamiczny skok zamówień w e-sklepach. Produkty ButyRaj.pl są przeznaczone dla dużej liczby odbiorców, którzy za bardzo dobrą cenę otrzymują maksymalnie wysoką jakość. Dlatego towar do firmy jest dostarczany przez sprawdzonych, wyselekcjonowanych importerów. Strona ButyRaj. pl ma 100 tys. wejść miesięcznie. Firma wysyła co miesiąc do klientów kilka tysięcy paczek. Taki lokalny Amazon Inny pomysł na biznes w Internecie

miał Bartosz Chęcik, kiedy w 2012 r. otwierał M-import, firmę z branży
e-commerce. Jest inowrocławianinem, skończył informatykę na Politechnice Gdańskiej, ma międzynarodowe certyfikaty Microsoftu i doświadczenie w branży IT. Pracował m.in. w Asseco Business Solutions, firmie produkującej systemy informatyczne do przedsiębiorstw. Zanim zajął się handlem w sieci prowadził w Inowrocławiu dwie kawiarenki internetowe oraz sprzedawał karty pamięci
i pendrive’y swojej marki, z zastrzeżonym logo - King Memory. Kiedy rynek nośników został zalany przez produkty o niskiej jakości i jeszcze niższej cenie, przesunął orientację na biznes. Postawił na import towarów z różnych części świata, głównie z Azji, a tam z ofertą i ceną królują Chiny. Na początku główną część ściąganych przez M-import towarów stanowiły akcesoria do telefonów komórkowych, gry wideo i części do sprzętów audio. Dzisiaj w magazynie, liczącym ponad 400 m kw., znajduje się prawie trzy tysiące różnego rodzaju produktów przeznaczonych do internetowej sprzedaży. Są to przedmioty codziennego użytku, różnią się budową, zastosowaniem i kolorem - od gadżetów elektronicznych, przez odzież, również okazyjną, po produkty z działu „dom
i zdrowie”. Miesięcznie ze zlokalizowanego przy ul. Nowej magazynu do klientów wyjeżdża tysiące paczek. 90 proc. sprzedaży odbywa się przez serwis Allegro.pl, pozostałe dziesięć to portal Mimport.pl. – Rozwijamy się w dobrym kierunku. Mamy zgrany i świetny zespół. Sondujemy rynek, staramy się wyczuć potrzeby klienta i je zaspakajać. Najwięcej sprzedajemy rzeczy, których najczęściej używamy lub które po prostu gubimy, np. ładowarki do telefonu. Moda na produkt mija szybko i jeśli jakiś wycofujemy z oferty, wstawiamy w jego miejsce nowy. W zeszłym roku hitem były kartonowe okulary 3D, ostatnio ich sprzedaż drastycznie spadła. Biznes w Internecie jest dynamiczny – mówi właściciel M-import.

Źródło: „Inowrocław – biznes, innowacje, rozwój

Nasi partnerzy: